
Nie mogłam podejść bliżej - kaplica otoczona jest murem. Jesienią i zimą nie ma do niej dostępu, a latem zwiedzać ją można po mszy w pierwszą i trzecią niedzielę miesiąca. Dlatego piszę o tym dzisiaj (zebrawszy resztę sił ;) - może ktoś się wybierze? Mnie niestety obowiązki zatrzymują na mojej prowincji, ale którejś niedzieli na pewno mi się uda (detale są piękne - ponoć nadproże jest bardzo cenne i unikalne).
Zdjęcie robione ponad murem (albo żelazną furtą):

I zbliżenie:

Przez cały czas do zdjęć pozowała mi... sroka - o czym dowiedziałam się dopiero w domu, przeglądając zdjęcia w większym formacie.
Oto ona (może to jakaś pokutująca dusza z zapomnianego dziś cmentarza ?)

Dalsze zdjęcia - następnym razem. Będzie trochę czerni i bieli, będzie znów falisty mur i piękny tajemniczy kot :)
Poczytajcie o kaplicy św. Małgorzaty - to rzadki przykład drewnianej architektury sakralnej w Krakowie. Daję głowę, że coś ciekawego znajdzie się w przepastnych Archiwach na blogu Przewodnikpokrakowie - tam jest wszystko! A tutaj dokładny link do Gontyny. Pani Przewodnik poleca również małą książeczkę Rożka - 'Salwator. Zabytki i tradycje Zwierzyńca'.
Serdecznie dziękuję za pomoc!
Wszystkie wpisy dotyczące architektury drewnianej mają już swoją kategorię na blogu Kraków i okolice (tyniecka studnia, drewniana wiejska chata z Tyńca).
P.S.
Dziękuję Wam bardzo za tak miłe komentarze, tyle pozytywnych słów i myśli! Dzięki tym pozytywnym myślom pogoda była dziś idealna! Zmęczona jestem straszliwie, prace postępują, zaklinanie Słońca wydaje się działać, ale sza! nie chcę zapeszyć :)
Proszę, trzymajcie kciuki jeszcze przez jakiś czas!
Traduction (vite fait :)
La chapelle de st. Marguerite - un rare exemple de l'architecture sacrale en bois dans notre ville. Datant du XVIe siecle, batie sur le plan octogonal, elle se trouve dans un quartier pittoresque de Salwator. Jadis le quartier fut moins pittoresque, il parait, la chappelle se trouva au milieu du cimetiere de morts lors d'une epidemie de cholera.
L'acces est difficile - entouree d'une cloture, la chappelle ouvre ses portes uniquement en ete, pour la messe le premier et le troisieme dimanche de mois. C'est pourquoi j'ai ramasse le restant de mes forces pour publier ces photos aujourd'hui: peut-etre quelqu'un aura envie d'aller la voir demain.
C'est la premiere partie des photos de cet entdroit - il y en aura en noir et blanc, je montrerai plus de details de ce mur (pas une seule ligne droite) ainsi qu'une photo d'un chat mysterieux.
Sur toutes les photos que j'avais prise, sur le haut de la petite tourelle il y avait un oiseau - je ne l'ai vu qu'a la maison, en regardant les photos sur l'ecran de mon ordinateur.
Est-ce vraiment un oiseau? Ou peut-etre une ame en peine, rodant autour du cimetiere oublie?



12 commentaire(s):
En bois! Cracovie me parait exotique! Ça n'existe pas ici
Kaplica urokliwa, a jaki tam zapach! W zimie można ją zwiedzić z przewodnikiem w ramach akcji Zdobywamy odznakę miłośnika Krakowa w któreś sobotnie przedpołudnie :)
Pięknie wyszły zdjęcia w sepii! Tylko ten najnowszy nabytek szpeci całe otoczenie. Cóż. Nie przeskoczymy tych szkaradzieństw wszędzie utykanych :(
Przewodnikpokrakowie - dziękuję :)
Tak chciałabym ją zobaczyć, ale muszę się uzbroić w cierpliwość. NB to musi być świetna sprawa - to zwiedzanie zimowe, może nie ma takich tłumów, które mnie zawsze odstraszają, a na pewno przychodzą już tylko ludzie zainteresowani, nie tak jak w sezonie turystycznym.
A co do 'nowych nabytków' - znak czasów... Ciekawe, ile ich w sumie powstało w Krakowie. Ten mnie bardzo zaskoczył - chyba niedawno powstał, a przynajmniej nie pamiętałam go z ostatniego spaceru na Kopiec. Eh...
AB - tu vois? Cracovie reserve plein de surprises ;) C'est un amalgame presque alchemique - durant plus de mille ans d'histoire chaque epoque a laisse des traces. Mais c'est vrai - l'architecture (sacrale) en bois est plutot rare dans la ville meme et typique pour la region, les campagnes, les villages. Malheureusement 'le progres' des dernieres annees a fait disparaitre beaucoup d'eglises, clochers, chapelles de campagne.
zkoda,że tak rzadko udostępniana ziwedzajacym. Jak się wpadnie do Kakowa przypadkiem na jeden dzień - prawie nie ma zan by tu dotrzeć a jezcze wejć i obejrzeć.... tak czy siak warto sobie zapisać w kalendarzu te konkretne niedziele ;)
To i tak jeszcze nie najgorsza częstotliwość - klasztor kamedułów na Bielanach, tam się dostać to sztuka! I dyskryminacja, prawdę mówiąc, bo ograniczenia dotyczą kobiet - te grzeszne stworzenia mają tam wstęp jedynie w święta maryjne ;)
Szkoda, żze tak rzadko udostępniana jest zwiedzającym. Ale też i dobrze, że wiele ludzi-turystów nie wie o takich nieco zapomnianych zabytkach. To nadaje im własnej, niepowtarzalnej atmosfery:)
Pozdrawiam!
Wspaniałe zdjęcia! Kolorystyka dodaje im uroku i tajemniczości. Piękna, niezwykła kaplica!
Oczywiście życzymy nadal słonecznej pogody i dużo sił!
Pozdrawiamy,
m_m
Belle serie en sepia. L'oiseau est une pie en francais si cela peut t'aider?
Merci pour les traductions mais si il n'y en a pas ce n'est pas un probleme :) les photos n'ont pas besoin forcement d'explications et on peut toujours te poser une question en commentaire.
Przepiękna, urokliwa kaplica - zawsze mnie intryguje.Jest to jedno z tych miejsc które są 'na potem', teraz jednak myślę że wyskoczę i obejrzę właśnie tego lata!
Trzymam kciuki i za pogodę i za Twoją pracę - zdążysz:)
Pozdrawiam Cię serdecznie i życzę słonecznego tygodnia. j
Artur - ja myślę, że to dobrze - w ten sposób trafią tam nie przypadkowi turyści, ale osoby, którym zależy na zobaczeniu tego właśnie miejsca. Wielu zabytków Krakowa (zresztą to zasada ogólna) nie docenia się dlatego, że są tak powszechnie dostępne. Nie pamiętam nawet, kiedy ostatnio byłam w kościele Mariackim, a swoją drogą tłumy turystów skutecznie odstraszają.
m_m - serdecznie dziękuję za pamięć i miłe słowo :) Jak widzicie, zainspirowana Waszym szlakiem 'wooden architecture' tworzę pomału mój własny - dzięki za inspirację!
akraui - une pie, c'est bien ca! Le mot s'est envole de ma memoire ;) J'essaierai de garder les traductions - au moins quelques mots pour que les images soient mieux ancrees dans la realite. Pour que l'image puisse etre suffisante par elle meme il faudrait que les photos soient d'une autre qualite que les miennes, je m'en rends compte. Je voudrais faire de mon blog un endroit bilingue avec les images et les textes en equilibre pour promouvoir ma ville d'une maniere plus personnelle que la plupart des sites que l'on trouve dans le net. Bien sur dans l'avenir, pour l'instant je ferai le minimum.
Merci pour ta visite :)
Joo - serdecznie dziękuję za wsparcie i miłe słowo :) Muszę zdążyć - nie ma innej opcji :)
Ach, gdybyś znała moją 'listę do zobaczenia później' - niekończąca się historia! Z samego Salwatora są tam co najmniej trzy punkty - w tym właśnie Gontyna. Otwarta jest od maja do września, w pierwszą i trzecią niedzielę, msze bodajże ok. 11h - sprawdzę jeszcze dokładnie. Mam nadzieję, że w tym roku mi się uda - na pewno warto! Jeśli nie - to pani Przewodnik po Krakowie informuje, że zimową porą jest możliwość zwiedzania kaplicy z przewodnikiem, to rewelacyjna sprawa.
Serdecznie pozdrawiam :) (i wracam do pracy)
Bardzo fajne zdjęcia - ale sepiia jest trochę zbyt intensywna, aż razi w oczy.
Poza tym wszystko ok
pozdrawiam
Prześlij komentarz